Czy wpisuję się w dzisiejsze trendy?

… garść rozważań o wyzwaniach, ich podejmowaniu, zaniechaniu i byciu na „dzisiejszym topie”

„Masz swoją historię, ludzie Ci ufają, lubisz ich, akceptujesz…” – słyszę od uczestników spotkań inspirowanych. Historia i zaufanie. To już dwa z pożądanych czynników w drodze do budowania sukcesu, według Anny Szubert, eksperta personal brandingu. Skąd więc moje wątpliwości?

Przecież lubię wyzwania, ciężką pracę, wierzę w osiąganie celów i spełnianie marzeń. A może lękam się sukcesu w dzisiejszym świecie, w rozumieniu i definicji sukcesu dnia dzisiejszego: pierwsze strony gazet, skandal, hejt, uwielbienie, rozgłos, życie pod innych, zaprzedanie sporego kawałka siebie?

Na różnych warsztatach, w których biorę udział, słyszę: „dobra promocja sprzedaje produkt, pozwala mu dotrzeć do szerszego grona odbiorców”. Trzeba się wypromować, mieć spójny wizerunek we wszystkich mediach społecznościowych, systematycznie go budować i lepiej nie pominąć wyznaczonego dnia. Pisać do mediów, by dać światu znać, że istniejesz. Wówczas nagle rzeczy, które na co dzień robisz, przybierają rangę WAŻNE i POŻĄDANE i świat zaczyna o Ciebie zabiegać. Ludzie są gotowi zapłacić wielokrotnie więcej za tą samą usługę czy towar.

Czy jestem gotowa na ujawnienie siebie? W jakim stopniu? Czy chcę być „towarem pożądanym”? Czy chcę tworzyć spotkania na moich czy na świata warunkach? Znam cenę, jestem świadoma kosztów finansowych i energetycznych. Czy jestem gotowa je ponieść? Chcę przecież spotykać się z ludźmi, być blisko nich, dzielić się wiedzą, wymieniać doświadczeniami, towarzyszyć w rozwoju, wspierać, inspirować. Jak osiągnąć równowagę, złoty środek? Wciąż szukam odpowiedzi…

Tak. Wiele pytań mam. Wiele odpowiedzi znajduję i kolejne pytania zadaję.

Dziś pytam siebie: Czy wpisuję się w trendy? Czym są dzisiejsze trendy? Czy chcę się w nie wpisywać? Jak się w nie wpisać by zachować siebie, swoją godność, swoją niezależność? By zachować ufność i wiarę w świat. By jednocześnie służyć światu, służyć ludziom …

Pytania mają dla mnie magiczną moc. Dobrze zadane i uczciwie potraktowane niosą odpowiedzi o znaczeniu wielkim, o wielkiej wartości. Mają moc otwierającą możliwości, wzniecającą motywację, uruchamiającą działania.                                                                                                    A Wy? Jakie pytania sobie zadajecie? Dokąd Was one prowadzą?….

Życzę Wam wielu pytań i jeszcze więcej odpowiedzi i dziękuję zapraszając na kolejne spotkania inspirowane 🙂  Kornelia

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *