Kobietą być. Ach Kobietą być!

… czyli fakty o kobiecie, które czynią różnicę.

Miotałam się w swej kobiecości i rolach mi, jako kobiecie przypisanych, dopóki życie mnie nie zmusiło do zatrzymania się, przyjrzenia się sobie i zweryfikowania moich poglądów, przekonań, oczekiwań, założeń.                                                                                                                                       

Wtedy też trafiłam na wyjątkową książkę: „Księgę życia Kobiety” Joan Borysenko, cenionego przeze mnie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego. To w niej przeczytałam o każdym aspekcie rozwoju i życia kobiety: biologicznym, psychicznym i duchowym, o naszych darach stopniowo się uwalniających i o tym jak mało my – kobiety wiemy o sobie i jak bardzo spragnione jesteśmy tej wiedzy.

Na nasze życie składają się siedmioletnie cykle: niemowlęctwo, dzieciństwo, wiek młodzieńczy, dorosłość, dojrzałość, starość. Nasze życie to pełne przejście przez nie wszystkie, pełne ich doświadczenie, pełne rozsmakowanie się w nich, czyli epatowanie ciałem gdy najbardziej sprężyste i jędrne, mózgiem gdy zawartość aż iskrzy, matkowaniem gdy macierzyństwo definiuje nasze jestestwo, intelektem…, doświadczeniem…, wsparciem…

Każdej z nas wedle pory i możliwości, bez zawiści, bez zazdrości, z uznaniem, z poszanowaniem siebie i siebie nawzajem. Mądre. Pokorne. Naturalne. Zgodne. Tak bardzo dające nam miejsce, wszystkim nam kobietom, w tym samym czasie. Miejsce należne, przysługujące…

Może gdyby nie nasze nieustanne zabieganie o bycie tam, gdzie nas jeszcze nie ma, nasze wyprzedzanie, przyspieszanie zdarzeń to czerpałybyśmy ogromną, świadomą przyjemność z bycia tu i teraz w każdej fazie naszej bytności na ziemi. I nie bolałoby nas tak bardzo tracenie czegoś, co zaledwie musnęłyśmy lub gdy ledwo się do tego zbliżyłyśmy …

Tak bardzo urzekł mnie, zatrzymał, zastanowił, cytat z Joan „Czasem przejście z jednego etapu w drugi, aby metamorfoza była pełna wiąże się z umieraniem tego czym byliśmy.” Tak bardzo chciałam wiedzieć co ma we mnie umrzeć i co ma się narodzić. Chciałam wiedzieć czy jest w świecie i w moim życiu miejsce na coś wielkiego, ważnego, sensownego, coś, co nie jest praniem, gotowaniem, doglądaniem, dowożeniem, rozstrzyganiem. A nawet jeśli, to choćby na skalę większą niż moja rodzina.

Nie żeby Rodzina nie była ważna, ale w Rodzinie inaczej sprawy się mają, inaczej kwestie się rozchodzą, rozwiązują. Zależność jest tak ścisła, że czyni tą pierwotną jednostkę – inną, wyjątkową, innymi prawidłami się kierującą. Kiedyś się temu przyjrzę i mam nadzieję zrozumiem. Nie żebym narzekała. Rodzinę mam w sam raz, by czuć miłość i by mieć poligon doświadczeń, czyli wystarczająco dobrą – w moim mniemaniu znaczy to idealną.

Boimy się starości, nie wiemy co o niej myśleć. Nie rozmawiamy w rodzinach, nie jesteśmy wtajemniczane z pokolenia na pokolenie, najczęściej. Pisałam o tym w moich pierwszych tekstach blogowych, drżąc czy nie wychylam się z tematem niepopularnym, nieprzyjętym. Wyszłam poza schemat co ostatnio bardzo lubię :). Bałam się zmarszczek, siwych włosów, schyłkowych zadań, „niepotrzebności”, pustki. „Tymczasem, jak wykazują badania, prawda jest taka, że z nadejściem wieku średniego kobiety zyskują siłę i raczej rozkwitają niż więdną.”

Zapytane przez autorkę kobiety w ilości 10 tysięcy, poza jedną, nie zamieniłyby na młodość swojej mądrości, doświadczenia i relacji. A więc … jest przed nami perspektywa. Nasze główne zadanie życiowe wykracza poza dorabianie się, karierę, znalezienie partnera, wychowanie dzieci, dbanie o wygląd, mierzenie się ze swą psychiką, chorobami, widmem śmierci. Jest nią głęboka wdzięczność, miłość i szacunek

Dziękuję i zapraszam na kolejne spotkania inspirowane, na których przyjrzę się poszczególnym cyklom życia i przemiany kobiety.                     Za tydzień ten najbliższy mi: wiek 42 – 49.

My kobiety! – cieszmy się swą kobiecością. Wy mężczyźni! – kobietą u swego boku.                                                                                                                 Kornelia  🙂

p.s.                                                                                                                                               wszystkie cytaty pochodzą z „Księgi życia Kobiety” Joan Borysenko, GWP

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *